Newsflash
Home arrow Cool climate arrow Artykuły arrow Kilka uwag o uprawie vinifer w ekstremalnie chłodnych warunkach klimatycznych
Kilka uwag o uprawie vinifer w ekstremalnie chłodnych warunkach klimatycznych
Napisał Administrator   
środa, 19 kwiecień 2006
Kilka uwag o możliwościach uprawy vinifer w ekstremalnie chłodnych warunkach klimatycznych.

W nawiązaniu do przeprowadzonych wcześniej badań nad uszkodzeniami mrozowymi niektórych odmian (artykuł pt. Skutki tegorocznych mrozów w winnicy Villa Nova. Studium przeżywalności niektórych odmian), po odkopaniu okrytych ziemią krzewów prowadzonych dwuramiennym sznurem na niskim (10 cm) pniu, przetestowano stan uszkodzeń pąków w fazie startu wegetacji. Badaniom poddano trzy odmiany należące do gatunku Vitis vinifera: Elbling Rouge, Pinot Noir oraz Rivaner (Mueller-Thurgau). Po standardowym cięciu  na dwa pąki, na kilkudziesięciu odciętych łozach sprawdzano stan zachowania pąków oraz samej łozy w części okrytej zimą wałem ziemnym oraz bezpośrednio nad nią, w strefie nie osłoniętej. Warto przypomnieć, że najniższa zanotowana w winnicy temperatura wynosiła –27,5°C, a mrozy zagrażające winorośli utrzymywały się dość długo (patrz wykres temperatur w cytowanym powyżej artykule).
Wyniki testów  okazały się bardzo pozytywne. Wszystkie pąki (główne i zapasowe) znajdujące się bezpośrednio nad miejscem cięcia były żywe, można więc z dużym prawdopodobieństwem odnieść to do leżących niżej, pozostawionych na owocowanie. Ostatecznym potwierdzeniem będzie oczywiście pękanie i rozwój pąków, jednak już teraz widać dokładnie (na przekrojach), które byłyby w stanie się rozwinąć.

Bardzo ciekawe rezultaty przyniosły obserwacje pąków położonych wyżej. W przypadku najwrażliwszej odmiany, Rivanera, przemarzającego już przy –18, -19°C, położone zaledwie 5 cm pod ziemią były zazwyczaj żywe. Pąki znacznie bardziej odpornego Elblinga przeżyły nawet tuż pod powierzchnią. Mało tego, sporo znajdujących się bezpośrednio nad ziemią także przetrwało, choć nad kopcami w ekstremalnej fazie mrozów nie było śniegu. Być może jest to efekt podgrzewania przez znacznie cieplejszą glebę, znajdującą się tuż pod tymi pąkami. Oczywiście, zgodnie z obserwacjami opisanymi w poprzednim tekście, wszystkie bez wyjątku wyżej położone i nie osłonięte pąki vinifer są martwe, uszkodzenia mrozowe objęły też dużą część łóz (patrz zdjęcie poniżej).

Wnioski płynące z przeprowadzonych badań według autora odgrywają bardzo ważną rolę w planowaniu upraw winorośli w strefie cool climate. Potwierdzają wcześniejsze obserwacje, iż nawet bardzo cienka warstwa ziemi stanowi wystarczającą izolację i jest w stanie uchronić nawet najwrażliwsze odmiany przed przemarznięciem. Dotyczy to oczywiście mrozów nie sięgających minus 30 stopni. Przy niższych temperaturach niezbędna jest niewątpliwie grubsza warstwa ziemi. Nie należy więc rezygnować z solidnego okrywania, by warstwa ochronna nad ramionami sznura miała miąższość minimum 20 cm. W 2003 roku, kiedy w odległych o 30 km Wiżajnach temperatura spadła przy gruncie do -35°C (w winnicy Villa Nova nie prowadzono wówczas szczegółowych obserwacji temperatury), trzy spośród 11 posadzonych jesienią Rivanerów obumarły, natomiast Elbling (też 11 szt.) przetrwał bez szwanku. Trudno wyrokować, czy na pewno straty były to efektem mrozów, a nie na przykład braku adaptacji sadzonych w mniej korzystnej porze roku roślin. Może się jednak okazać, że nawet 30 cm ziemi nad młodymi, nie zahartowanymi i źle zdrewniałymi viniferami przy tak drastycznych spadkach temperatur nie do końca uchroni przed stratami. Nie będą one mimo wszystko na tyle duże, by zadecydować o losach całej uprawy. Można stwierdzić zatem, iż przy zastosowaniu odpowiedniego systemu prowadzenia i okrywaniu ziemią, na terenie całej Polski można uprawiać odmiany należące do winorośli właściwej. Jest to całkowicie zbieżne z prowadzonymi na szeroką skalę doświadczeniami kanadyjskimi: w tym kraju istnieją przecież dość rozległe plantacje klasycznych odmian, jak Pinot Noir czy Chardonnay. Jak się wydaje, przy odpowiednim sposobie prowadzenia i zabezpieczenia, najważniejszym kryterium staje się nie wytrzymałość mrozowa, ale termin dojrzewania poszczególnych odmian vinifer. W porównaniu z hybrydami tylko niewielki procent odmian szlachetnych jest wystarczająco wczesna, a zarazem daje wino o tyle wyższej jakości niż mieszańce, by warto było rezygnować z przewagi tych ostatnich w odporności na choroby i mrozy. Mimo wszystko warto prowadzić poszukiwania. Złożoność aromatów i zdecydowanie wyższa ekstraktywność cechująca vinifery może wynagrodzić ten wysiłek z nawiązką. Jest jeszcze jedna zaleta vinifer, istotna w systemie prowadzenia niskim sznurem pod okrywanie zimowe: mają znacznie krótsze w porównaniu z hybrydami międzywęźla w dolnej części łozy, dzięki czemu wolniej oddalają się do ramienia i rzadziej wymagają cięcia odnawiającego.


Jerzy Siemaszko




Rivaner prowadzony niskim sznurem dwuramiennym po odkopcowaniu. Pierwotnie ziemia sięgała drugiego drutu od dołu.


Fragment przemarzniętej łozy. Widoczny ubytek tkanki powodujący silny wypływ soku


Żywy pąk Rivanera, leżący pierwotnie na granicy okrywy ziemnej

Najniższe pąki Rivanera, odległe od siebie ledwie o 1,5 cm

Ostatnia aktualizacja ( poniedziałek, 13 listopad 2006 )
< Poprzedni   Następny >

Mambo is Free Software released under the GNU/GPL License.
Mambo 4.5.5 PL powered by MamboPL.com Team